
Nie trzeba być wróżką, by przewidzieć, że reklamy wkrótce zagoszczą w popularnych modelach AI takich jak ChatGPT, Gemini, Claude czy Sonar. Powód? Jeśli czegoś jeszcze nie zmonetyzowali to dlaczego mieli by tego nie zrobić? To maszynka do robienia pieniędzy.
Każda technologia, która zdobywa masową popularność, staje się łakomym kąskiem dla reklamodawców. Tak samo było z wyszukiwarkami, portalami społecznościowymi i aplikacjami mobilnymi. AI nie będzie wyjątkiem, szczególnie że koszty trenowania i utrzymywania dużych modeli są gigantyczne.
Modele AI to nowa przeglądarka Google, tylko lepsza. Szybciej dają odpowiedzi, oszczędzają czas, a w wielu przypadkach zastępują klasyczne wyszukiwanie. Jeśli użytkownik pyta: „jakie buty do biegania?”, to można założyć, że w niedalekiej przyszłości usłyszy nie tylko ranking butów… ale też komunikat w stylu: „Buty marki XYZ, obecnie 20% taniej”.
Już myślałeś, że będzie spokój?
Dlaczego się z tym nie zgadzam
Nie jestem naiwny – rozumiem mechanizmy rynkowe. Ale uważam, że są miejsca, które powinny pozostać czyste od reklam. Miejsca, gdzie przychodzisz nie po to, by coś kupić, ale by myśleć, tworzyć, pisać, analizować. AI to jedno z takich miejsc.
Praca z ChatGPT czy Claude’m to dla wielu z nas przestrzeń skupienia. Tu szukamy pomysłów, rozwiązujemy problemy, tworzymy treści, rozwijamy siebie lub biznes. To jedno z ostatnich miejsc online wolnych od banerów, popupów i podprogowych komunikatów sprzedażowych. I bardzo bym chciał, żeby tak zostało.
Reklamy w modelach językowych zaburzają neutralność i wiarygodność odpowiedzi. Tracimy zaufanie do treści, bo zawsze z tyłu głowy będziemy mieli pytanie: czy to naprawdę najlepsze rozwiązanie, czy może ktoś za to zapłacił?
„Ale przecież reklamy da się zrobić dobrze”
Oczywiście, że da się. Można wprowadzić sponsoring, subtelne rekomendacje, tryby „premium bez reklam” – ale to nie rozwiązuje problemu. Bo nawet najlepsza reklama, to wciąż reklama. Przesuwa środek ciężkości z użytkownika na reklamodawcę.
To dlatego mówię NIE reklamom w AI.
Nie dlatego, że nie lubię marketingu (jestem przecież marketerem). Ale dlatego, że są obszary, które zasługują na szacunek i autonomię. Narzędzia AI pomagają mi codziennie w pracy – nie chcę, żeby zamieniły się w nową wersję przeglądarki z 5 polecanymi linkami na górze.
A jeśli już muszą być…
To chociaż niech będą:
- wyraźnie oznaczone jako sponsorowane,
- całkowicie wyłączalne w trybie premium,
- bez wpływu na organiczne odpowiedzi.
Bo jeśli zrezygnujemy z transparentności, zaufanie do AI po prostu zniknie.
A jaka jest Twoja opinia na ten temat? Podziel się komentarzem w tej sprawie na jednym z moich mediów społecznościowych!
Newsletter
Dołącz do subskrybentów, którzy co dwa tygodnie otrzymują podsumowanie najnowszych artykułów, darmowe materiały i limitowane oferty – wszystko w jednym przejrzystym mailu.
